Znaleziono 83 postów dla zapytania: Wojna Irak
  
Strona 1 z 3
Idź do strony 1, 2, 3  Następna  
PostWiadomość
  Wojna w Iraku


Wiadomości: 88
Wyświetlono: 12607
Post Wysłany: 2007-01-14, 17:19 / Subforum: Niebieska Planeta
      Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Wojna Iraku z Iranem, była sprowokowana przez Sadama. Irak zawsze był państwem świeckim z tym że „przychylnym” Islamowi.
Jeden z ministrów był katolikiem . jakie zarzuty nie dąć by Sadamowi za rządów USA zginęło więcej ludzi, to może Busha ma sznur ??
Zgadzam się że życie pod władzą dyktatora nie jest przyjemnie tylko co to za frajda zamienić jednego dyktatora na drugiego.
Jestem Polakiem i chcę wolności, ale trzeba pamiętać że w krajach arabski przyjęty jest styk władzy Autorytarny.
Co kraj to obyczaj
 


  Po co sie kupuje Hammera?????


Wiadomości: 19
Wyświetlono: 1900
Post Wysłany: 27 Styczeń 2007, 21:24 / Subforum: Humor
      miałem niecałe 9 lat jak wróciłem. Uwielbiam kraje arabskie Chętnie bym wyjechał na placówkę na jakiś czas, niestety nie do Iraku Już wtedy nie było kolorowo (wojna Irak - Iran ) Rakiety Scud walił ok 1-2 razy w miesiącu.
  Azja


Wiadomości: 65
Wyświetlono: 17511
Post Wysłany: Pt lip 21, 2006 9:49 am / Subforum: Azja
      Generalnie przeciwna władzy mułłów jest warstwa wykształcona (-> posługująca się językiem angielskim -> zaczepiająca turystów na pogawędki)...
Duża część społeczeństwa jednak popiera islamskie rządy - takie miałem przynajmniej wrażenie..... częściowo wydaje się to być efekt kultu męczeństwa (stosunkowo niedawna wojna Irak-Iran), straty najbliższych, co za tym idzie patriotyzmu, podsycanego również ostatnio przez 'sprytne' zagrywki Ahmadineżada...
  CoD 5 [PC]


Wiadomości: 15
Wyświetlono: 454
Post Wysłany: 13 Grudzień 08, 22:24 / Subforum: Gry i Rozrywka
      wg mnie lepiej kupic 4 niż 5 bo 4 to wojna irak itd a to II wojna św w jakiejs kambodrzy z chinczykami itd
  Polityka


Wiadomości: 3768
Wyświetlono: 512125
Post Wysłany: Czw 15 Gru, 05 18:38 / Subforum: Różne
     
Cytat:
Irak to typowa głpota amerykańska.Bezprawna i przeprowadzona nieudolnie.

Każdy może mieć swoje zdanie, szerzej odpowiem po powrocie do domu

Wróciłem, więc dopisuję kilka zdań :

Inwazja na Irak była poprzedzona olaniem przez Saddam Hussajna kilkunastu rezolucji ONZ oraz niekończącymi się wojnami z sąsiadami, a także mordowaniem na wielką skalę swoich obywateli. W tym świetle nieznalezienie BMR w Iraku to pikuś. ATSD ciekawe gdzie ją Saddam H. schował ? Pewnie w jakiejś lepiance, tak jak siebie, gdy się ukrywał przed marines.

Poza tym sama wojna została przeprowadzona przez USA bardzo sprawnie i USA nie powinna się wycofywać w połowie drogi, kiedy sytuacja w Iraku jeszcze się nie ustabilizowała.

To,że saddam olewa rezolucje ONZ to fakt.To,że był krwawym dyktatorem to też fakt.
To,że USA i reszta bandy napadła na Irak bezprawnie też fakt.
To,że spreparowano dowody na istnienie BMR w Iraku to też jest już jasne.
Tak samo powinno być oczywiste,że przyczyna agresji na Irak nie była obrona praw człowieka tylko ropa.W wielu krajach na świecie łamie sie prawa człowieka np.Korea Płn,Chiny,Rosja,Iran,Libia itd.
Dlaczego amerykanie wybrali sobie Irak właśnie?
Gdyby chodziło o prawa człowieka to powinni interweniować wszędzie gdzie są łamane.
A bombardują tylko te kraje w których albo są zagrożone ich interesy albo te w których mogą coś ugrać.
Przy okazji proszę pamiętać,że pretekst do bezprawnej napaści był wyjątkowo bezczelny.
Posiadanie przez Irak BMR.
Tu mała zagadka.Jaki kraj jako jedyny użył BMR przeciwko innemu krajowi?
Trzeba być wyjątkowym sukinkotem aby tak argumentować jak amerykanie.
Równie dobrze Pana Panie Jerzy Policja może na ulicy pobić za posiadanie przez Pana narzędzia gwałtu.I jeszcze jakby policjanci byli jedynymi gwałcicielami to już byłoby śmiesznie.Bo to jest analogiczna sytuacja.
Co do wojen z sąsiadami.
To rzeczywiście Irak ma na sumieniu agresję na Kuweit i wcześniej wojnę z Iranem.
Przy okazji USA w latach 90 zrobili sobie wycieczkę na Panamę.Głownie marinos i inni komandosi.
Także posługując się Panską logiką USA też mozna zaatakować-bo napadają sąsiadów -no prawie sąsiadów.

Na marginesie proszę sobie przypomnieć dlaczego toczyła się wojna Irak -Iran.
Czy pamieta Pan taką amerykańską marionetkę jak szach Reza Pahlawi?-nie ręczę za pisownie tego nazwiska.
Po obaleniu przez Chomeiniego właśnie tej proamerykańskiej kreatury USA zaczęło popierać Irak i naszego znajomego Saddama.To amerykanie dali mu zielone światło pomogli-się uzbroić i utrzymać przy władzy.To amerykańscy konsultanci szkolili mu służby specjalne w tym elitarną gwardię narodową.A przeciez wtedy Saddam tez był dyktatorem i jakoś to USA nie przeszkadzało.Zaczęło im przeszkadzać jak wymknął się spod ich kurateli i przestał wykonywac napisane w Waszyngtonie scenariusze.
No ale niestety nasza obecna propaganda wmawiająca ludziom sens i sprawiedliwość "misji stabilizacyjnej w Iraku-zbiera swoje żniwo.
W polityce nie ma miejsca na sentymenty jakieś tam prawa człowieka i inne tego typu pierdoły.To są tylko hasła dla mas.Ktoś tam musi przecież strzelać do tych irakijczyków i narażać własne życie.Przecież nie Bush,który podczas wojny wietnamskiej wymigał się dzięki protekcji ojca od walki.
W jednym sie z Panem zgadzam.Jak już nasze matoły zdecydowały o wzięciu udzziału w tej bezprawnej awanturze to polskie wojko musi tam zostać do końca -jaki by o nie był.
Rzeczywiście zwycięstwo agresorów było bezdyskusyjne.Ale to wynika z ogromnej przewgi technologicznej a niekoniecznie ze sprawności działań.
Pozdrawiam
  Za W. Milewicza i Munia....


Wiadomości: 38
Wyświetlono: 3614
Post Wysłany: Sob Maj 08, 2004 10:17 pm / Subforum: Off_topic
     
Cytat:
. Gdyby tam bylo NATO albo ONZ to by Irakijczycy nie mieli pretekstu bo bylaby to misja pokojowa a tak jak teraz to to jest zwykla wojna. Jak teraz wyszly na jaw te tortury to mozna sie pokusic do porownania tego do Niemcow i Rosjan w II wojnie swiatowej.
Cytat:
Ja bym na ich miejscu pierdolił ten irak i wyjchał z tamtąd, wczesniej wypalając całe zloza ropy, zeby nie mieli za co kupowac broni.


a mozesz mi powiedziec skad usa by bralo rope. ok maja swoke zapasy tyle ze oni woleliby je zostawic na potem

a tyak wracajac do tematu to pomysl glupi i szczeniacki. irakijczycy maja na glowie wieksze problemy (a zwlaszcza Ci ktorzy walcza) zeby sie tym przejeli
  Czad - wojna o złoża naturalne czy próba przejęcia władzy ?


Wiadomości: 2
Wyświetlono: 295
Post / Subforum: Misje z ramienia organizacji międzynarodowych
      Witam

Od razu mówię, że zbytnio się tym nie interesuję, a z prostej przyczyny zwanej lenistwem nie sprawdziłem tego w sieci - CZAD - nowa misja stabilizacyjna? O co tam chodzi? Po krótce o to, że czarnuchy wybijają isę nawzajem, a my, jako kontynent demokratyczny przychodzimy im z pomocą, z chęcią próby odzyskania i uporządkowania am władzy przez czarnych - taka jest informacja oficjalna? A ta mniej oficjalna?

Czy może to drugi Irak? Złoża tam czegoś są? Diamenty? Minerały? Węgiel? Nie wiem... może ktoś sprawdzi, czy może chęć odzyskania władzy przez białych, z tego co czytam popiera tą misje nawet Rosja :)

http://army-zone.pl/topics11/319.htm

I to nie w sposób "polityczny", ale także i "wojskowy"

Jak wy na to patrzycie, jest tkoś w stanie mi to wytłumaczyć jak chłopowi, któy wie tyle co się mówi w TV?
  Atak na Iran


Wiadomości: 35
Wyświetlono: 3700
Post Wysłany: 2007-04-01, 16:52 / Subforum: Niebieska Planeta
      Myślę, że jednak do tego nie dojdzie. Z kilku przyczyn. Po pierwsze obecna administracja nie cieszy się poparciem społecznym a 3 wojna naraz nie spotka się z entuzjazmem. Opinia publiczna tez nie poprze tego ataku a ONZ za bardzo się tego boi by poprzeć taka interwencję. Wojna kosztuje a na następną w USA już chyba nie ma kasy. Atak na Iran nie mieści się już nawet w kategorii głupoty, ta już jakiś abstrakcyjny debilizm. Nie wiedza na co się szykują. Irak to betka w porównywaniu z Iranem. Fanatyzm i broń masowego rażenia, zadadzą USA olbrzymie straty. Amerykanie tą wojnę by wygrali ale przy sporych stratach. Nie maja tez wystarczającej ilości wojska do przeprowadzenia takiego ataku. Przecież już w Iraku brakuje żołnierzy. No chyba że skończy się tylko na atakach lotniczych, ale to rozwścieczy Iran i może spowodować atak na Irak. Atak ten zostanie powstrzymany dość szybko ale będzie to początek sporego konfliktu w regionie.
  Zyciorysy


Wiadomości: 4
Wyświetlono: 192
Post Wysłany: Sro Mar 09, 2005 9:00 / Subforum: Polska i UE
      Wojna: Zubożony uran zabija skutecznie. Na śmierć.
01-03-2005 o godz. 06:49:08 przez lepszyswiat (257 odsłon)
PAP poinformowała ostatnio o obawach polskich żołnierzy powracających z wojny o Irak o własne zdrowie, bo, jak się wydaje, pozostawieni są oni sami sobie. Pomijając kwestię wojny jako takiej, to pozostawienie żołnierzy bez opieki po powrocie do kraju świadczy o ich skrajnie przedmiotowym traktowaniu, co nie dziwi, ale i tak wszystko to pestka w porównaniu z tym, co spotyka weteranów amerykańskich. Z 580 tysięcy uczestników pierwszej agresji na Irak (za Busha I) z 1991 r., 11 tysięcy już nie żyje! Już w roku 2000 325 tysięcy z nich było trwałymi inwalidami. Oznacza to, że wbrew logice rozwoju technologicznego, czym tak chełpi się Bush i jego Pentagon, odsetek inwalidztwa w wojnach XX wieku wynosił 5%, w Wietnamie 10%, teraz zaś wzrósł aż do 56%!!! Co jest tego przyczyną? Przekonajmy się.
  Polityka, polemiki, prasówka...


Wiadomości: 43
Wyświetlono: 2225
Post Wysłany: 22 lis 2007 16:08 / Subforum: Polityka, polemiki, prasówka...
     
Cytat:
WTC... 11 IX 2001!!! Wojna... Najpierw Amerykańcy zaatakowali Irak, gdzie szukali broni masowego rażenia, a znaleźli zawszonego Husajna w bunkrze. Zaraz potem przyszedł czas na Afganistan, gdzie w posianych tam przez nadzorców CIA konopiach indyjskich ukrywa się terrorysta nr 1 Osama ben Laden.

Najpierw zaatakowano Afganistan (talibów) - październik 2001, a potem Irak - marzec 2003.
Podobno teraz wrogowie USA w Afganistanie też uprawiają różne roślinki. Albo to jankeska propaganda albo zdeprawował ich zgniły kapitalizm;)
  Terroryści - zrozumieć ich zamiary


Wiadomości: 86
Wyświetlono: 8654
Post Wysłany: 2007-03-30, 21:06 / Subforum: Niebieska Planeta
      Mogę zrozumieć wiele. Walką o wolność lub religię, ale mordowania cywilów, w tym dzieci, nie zrozumiem nigdy i nigdy nie zaakceptuję. USA podbiło i okupuje Irak i Afganistan, nie dziwię się więc tym, którzy zabijają amerykańskich żołnierzy. To jest wojna i na wojnie się zabija. Ale jeżeli ktoś wysadza się w autobusie albo na bazarze to jest bydlę i gnój. A winnych takich zbrodni powinno się ukatrupić w bardzo wymyślny sposób. Niech ci bojownicy o wolność mają odwagę walczyć z żołnierzami, a nie wysyłać małolatów z materiałami wybuchowymi pod ubraniem, żeby się w kawiarni wysadzili. Czasem w walkach giną cywile, to nieszczęście, ale się zdarza, czym innym jest zaplanowany atak na niewinnych cywili.
  Pali się, skurczybyk!!!


Wiadomości: 61
Wyświetlono: 2229
Post Wysłany: So 21 mar, 2009 12:08 / Subforum: Pali się, skurczybyk!!!
      1. ???
2. Najprawdopodobniej tak, jak dotychczas - konflikty lokalne niskiej i średniej intensywności (typu Irak, Afganistan, wojna domowa w Kolumbii, rzezie w Afryce) i - mało prawdopodobne, ale cały czas wyobrażalne - starcie mocarstw z użyciem najnowszego sprzętu. Czyli z jednej strony sprzęt piechoty (albo już jest, albo własnie jest opracowywany, rozwinięcie digitalizacji pola walki itp.), z drugiej - lotnictwo, flota; ciężki sprzęt wojsk lądowych na razie w kształcie obecnym, może z modernizacjami. W nowe super-czołgi nikt nie inwestuje (składy na wymianę są pełne).
Ergo: nic szczególnie nowego. Co najwyżej dopracuje się to, co włąśnie jest jako prototypy i modele eksperymentalne.
  Co Wy na to?


Wiadomości: 47
Wyświetlono: 3961
Post Wysłany: Czw Lis 22, 2007 7:39 pm / Subforum: Błędy na służbie...
     
Cytat:
Robalu, oswieć mnie, prostego inżyniera. Bo jak dla mnie, to nie jesteśmy w stanie wojny ani z Irakiem ani z Afganistanem.


Nie ma znaczenia, czy jest wypowiedziana wojna, czy choć jedna ze stron zadeklarowała stan wojny - jesli mamy do czynienia z konfliktem zbrojnym - a niewątpliwie i Irak i Afganistan takowymi są - obowiązkowe jest przestrzeganie prawa międzynarodowego.
Interpretacje w sposób prezentowany przez gen Balcerowicza, to krok w bardzo złym kierunku.

Pozdr
Robal2pl
  Polityka


Wiadomości: 3768
Wyświetlono: 512125
Post Wysłany: Wto 13 Gru, 05 10:49 / Subforum: Różne
     
Cytat:
Irak to typowa głpota amerykańska.Bezprawna i przeprowadzona nieudolnie.

Każdy może mieć swoje zdanie, szerzej odpowiem po powrocie do domu

Wróciłem, więc dopisuję kilka zdań :

Inwazja na Irak była poprzedzona olaniem przez Saddam Hussajna kilkunastu rezolucji ONZ oraz niekończącymi się wojnami z sąsiadami, a także mordowaniem na wielką skalę swoich obywateli. W tym świetle nieznalezienie BMR w Iraku to pikuś. ATSD ciekawe gdzie ją Saddam H. schował ? Pewnie w jakiejś lepiance, tak jak siebie, gdy się ukrywał przed marines.

Poza tym sama wojna została przeprowadzona przez USA bardzo sprawnie i USA nie powinna się wycofywać w połowie drogi, kiedy sytuacja w Iraku jeszcze się nie ustabilizowała.
  Wstęp...


Wyświetlono: 109
Post Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 1:02 am / Subforum: (1967) Wojna sześciodniowa
      Wojna sześciodniowa, także: wojna izraelsko-arabska 1967, trzecia wojna izraelsko-arabska, an‑Naksah lub wojna czerwcowa (arab. حرب الأيام الستة, ħarb al‑ayyam as‑sitta; hebr. מלחמת ששת הימים, Milhemet Sheshet Ha‑Yamim) – wojna izraelsko-arabska stoczona pomiędzy Izraelem a Egiptem, Jordanią i Syrią w 1967 roku. W wojnę zaangażowały się także inne arabskie państwa: Irak, Arabia Saudyjska, Kuwejt i Algieria.
  Niepodległe Kosowo


Wiadomości: 90
Wyświetlono: 2689
Post Wysłany: Pią Lut 22, 2008 22:45:01 / Subforum: Polityka
     
Cytat:
Wigram napisał(a): Czy "tereny na których narodziło sie serbskie prawosławie" mają - dla kogoś (oprócz Serbów naturalnie) / czegoś - jakieś szczególne znaczenie magiczne?


oczywiscie ze nie maja. podobnie jak Częstochowa czy Jasna Gora. kogo to obchodzi poza Polakami? w czasach europejskich standardów to nawet wstyd się do takich ziem przyznawać

Ależ oczywiście są ważna a dla niektórych najważniejsze i w ogóle nie wstyd. Pytałem jedynie w kontekście tych przepowiedni o IV wojnie światowej. Pamiętam, że o Irak miała być IV wojna bo tam były przechowywane jakieś starożytne artefakty z kosmosu (koledzy pewnie przypomną dokładnie o jakie konkretnie artefakty idzie ). Także i myślałem, że i w tym Kosowie coś podobnego może się znajdywać.
  Patriotyzm i Flashpoint


Wiadomości: 48
Wyświetlono: 7418
Post Wysłany: Pon 16 Sie, 2004 14:18 / Subforum: Off-topic
      Brawo W4 Brawo... Aż łezka się kręci w oku gdy sobie przypominam dziecinstwo (szczególnie bieganie z patykami i jak mi jeden patykiem nie przyje bnął to do szpitala i do okulisty musiałem jeździć) (pewnie powiecie że mam 14 lat więc dalej mam dziecieństwo... a ja odpowiadam nie... niektórzy mają dzieciństwo do 30 lat ja już [niestety] nie mam) Ale brawo dla W4'a! O to mi chodziło w pojęciu patryiotyzm. Nasz patryiotyzm może zostać pokazany tylko i wyłaćznie kiedy zostaniemy wystawieni na próbę (AHa dla mnie patryiotami nie są ludzie którzy np. krzyczą po ulicach "POWIEDZMY WOJNIE NIE !" albo "CZłOWIEK ALBO WOJNA" jeśli ich kraj uczestniczy w wojnie. Oni powinni pokazywac że ich kraj dobrze robi stabilizując sytuacje [Irak] albo usuwając dyktatora [Irak]) To tyle !
  IRAK i my Polacy....


Wiadomości: 46
Wyświetlono: 6113
Post Wysłany: Wto 10 Sie, 2004 09:50 / Subforum: Off-topic
      Wg. mnie również nie ma mowy o wycofywaniu się, szczególnie, gdy teraz robi się taka trudna sytuacja. Pamiętajcie, że zdecydowana większość miszkańców Iraku przez wiele lat żyła w nędzy, reżim skupiał wokół siebie tylko elitę, którą stać było na wszystko... Teraz jest szansa dla nich wsyzstkich na lepszy byt, choć wiadomo, że nie stanie się to ani od razu, ani łatwo.... Właśnie dotarłą do mnie informacja o rozpoczęciu wycofywania wojsk Tajlandii z kraju.... Może to zabrzmi ostro, lecz w mojej opinii to są tchórze - wiedzieli, co ich może czekać, a teraz uginają się przed tym, nie dość, że szkodząc wojskom koalicji, lecz przedewszystkim szkodząc ludności cywilnej, która pragnie jedynie spokoju na ulicach... Ta wojna wg. mnie była i nadal jest słuszna. Ktoś kiedyś powiedział, że "Droga do wolności usłana jest wieloma trupami", lecz naprawdę będę się cieszył, gdy za 15 lat Irak będzie spokojnym, demokratycznym państwem...
  Gruzja na rozdrożu?


Wiadomości: 80
Wyświetlono: 4594
Post Wysłany: 2008-09-20, 19:12 / Subforum: Niebieska Planeta
     
Cytat:
14 marca 2008 roku ekonomiści banku Goldman Sachs obliczyli, że gospodarka 15 państw strefy euro stała się największą gospodarką świata. Przyczyną jest osłabiający się dolar. W zeszłym roku PKB Stanów Zjednoczonych osiągnął ponad 13,84 bln dol., podczas gdy strefy euro prawie 8,85 bln euro. Przy kursie 1,5688 dol. za euro (według kursu z 14 marca), daje to ponad 13,88 bln dol. Euroland pobił więc USA o blisko 40 mld dol.
Więc nie masz racji.
Cytat:
Wcale nie maja ich tak wile jak opowiadasz. No bo kongres już skąpi a wydają i tak dużo. To nie jest Worek bez dna. Wojna z Rosją byłą by wojną totalną.
Cytat:
Zresztą zobacz jak utrzymanie dwóch państw i walka z pastuchami wyczerpuje USA. Już teraz ograniczają ilość wojsk w innych krajach ( korea południowa ) lubi zwiększają pobór w USA bo jest mało żołnierzy. Siłą Armio USA jest gwardia narodowa czyli swoistego rodzaju pospolite ruszanie. Marins nie ma już tak wiele
Zresztą koszty wojny to nie tylko kasa. A z USA sojusznik mało pewny co już pokazywali w Iraku kurdom
kurdowie to zdrajcy i oszolomy. Zdradzili irak ktopry tak ich karmil i obracaja sie nawet przeciw Turcji na poludniu. Biedny i zakompleksiony narodzik bez wlasnych granic.
  Polityka


Wiadomości: 3768
Wyświetlono: 512125
Post Wysłany: Czw 14 Sie, 08 13:10 / Subforum: Różne
      Wojna gruzinska
>>>
http://prawica.net/

Gruzja - status quo post
"Jeżeli bym czytał polską prasę i polskie opinie, szczególnie te z „niezależnych” portali i gazet – to wyczytałbym, że wygranym jest Lech Kaczyński. Poseł Paweł Kowal, ponoć specjalista od spraw Wschodu, stwierdził nawet, że Europę i Gruzję uratował Lech Kaczyński, wespół ze Zbigniewem Brzezińskim i Richarda Pipesa. To oni wstrzymali działania w Gruzji, z tym, że oczywiście nasz prezydent, ze swoim gromkim głosem był najważniejszy. Na szczęście możemy czytać i inne gazety i portale, zagraniczne, i tam wszyscy sądzą, że o przerwaniu działań zdecydował prezydent Dmitrij Miedwiediew – a zarysie porozumienia pokojowego – prezydent Francji, Nicolas Sarkozy. O Lechu Kaczyńskim się nie wspomina, nawet w kontekście jego „heroicznej”, sabotowanej przez pilota i zapewne Donalda Tuska, podróży do Tbilisi."
wiecej >>>
http://www.wicipolskie.or...=1018&Itemid=56

Na pomoc do Gruzji
>>>
http://www.wicipolskie.or...=1017&Itemid=56

Amerykańska wizja pokoju:

Wietnam - 3 000 000 ofiar
Serbia - 100 000 ofiar
Irak - 650 000 ofiar
Afganistan - 300 000
>>>
http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=8295#8295
  Co i gdzie pisać? Głupawka


Wiadomości: 2
Wyświetlono: 946
Post / Subforum: Problemy, uwagi
     
Cytat:
Konflikty międzypaństwowe
Dyskusja tu prowadzona nie musi się sprowadzać wyłącznie do tematów związanych z konfliktami wojskowymi prowadzonymi na dużą skalę (np. światową). W tym miejscu można także dyskutować na tematy dotyczące spekulowania na temat konfliktów zbrojnych, które mają miejsce obecnie, mogły grozić wybuchem wojny, czy też w niedalekiej przyszłości do wojny mogą doprowadzić.
Cytat:
Misje z ramienia organizacji międzynarodowych
W dzisiejszym świecie jesteśmy świadkami coraz większej ilości aktów terroryzmu, odłamów społeczeństwa i aktów agresji w stosunku do społeczności, narodów czy całej rzeszy ludzi bez względu na rodzaj pochodzenia. Jednym z podstawowych narzędzi służących do utrzymywania spokoju są misje stabilizacyjne, pokojowe - najprościej mówiąc wojskowe z ramienia organizacji międzynarodowych. Warto o nich dyskutować, ze względu na to, że nie zawsze i wszędzie wszystko idzie zgodnie z planem.


Obecnie prawie wszędzie NATO się "wwala", gdzie tylko można zarobić na przemyśle zbrojeniowym.
Irak, Afganistan czy Czad - wątki które zapewne będą napędzać ten dział(y), tyczą się obydwu dostępnych - tak więc gdzie zameszczać wątki, aby było to poprawnie zrobione?
Nie wiem czy najlepszym sposobem było by po prostu połączenie tych działów, bo o czym pisać w "konflikty międzypaństwowe"? Duga wojna światowa to dość obcykany już temat...
Somalia - mało szczegółów na dzień dzisiejszy...

pozdawiams erdeczne
  WOJNA: Israel - Swiat Arabski


Wyświetlono: 150
Post Wysłany: Sob Paź 29, 2005 7:50 / Subforum: Polska i UE
      BBC Polska.com
sobota 29. października 2005, 07:23 (CET)

Skandal polityczny w USA
Zamieszany w skandal polityczny szef doradców amerykańskiego wiceprezydenta Dicka Cheney'a zrezygnował ze stanowiska.

Wcześniej prokuratura postawiła mu pięć zarzutów w związku z ujawnieniem tajnego nazwiska agentki CIA.

Lewis Libby( Zyd-agent MOSAD) – uważany za architekta ataku na Irak – został oskarżony między innymi o krzywoprzysięstwo i składanie fałszywych zeznań.

Nazwisko agentki CIA, Valerie Plame, której mąż – wysoki rangą dyplomata – krytykował inwazję na Irak, ujawniono dwa lata temu amerykańskiemu dziennikarzowi.

Po to, podkreślają korespondenci, by zdyskredytować dyplomatę, na czym miało zależeć republikanom.

Prokurator stwierdził, że Libby wielokrotnie kłamał pytany skąd zna nazwisko agentki i jak przekazał mediom tajne informacje.

Oskarżonemu grozi maksymalnie 30 lat więzienia i ponad sześć milionów dolarów grzywny.

Korespondent BBC w Waszyngtonie sugeruje, że ta sprawa niewątpliwie zaszkodziła prezydentowi Bushowi, a kiedy dojdzie do procesu, zaszkodzi jego popularności jeszcze bardziej.

.. a jednak rzadza zydzi polakami,nawet na wojne ich wysylaja , w czyim interesie ? , w imie czego ?

POLSKI ZOLNIERZ - LEGO KNECHT NA ZOLDZIE ISRAELA
  CALA PRAWDA O WOJNIE W IRAKU


Wiadomości: 24
Wyświetlono: 2835
Post Wysłany: Sro Maj 04, 2005 12:59 pm / Subforum: Off_topic
      Nie można przyjmować portalu irak.pl i filmu Farenheit jako biblię!!! Jeżeli tak naprawdę chcecie wiedzieć to nie wystarczy przeczytać możliwie jak najwięcej artykułów z róznych źródeł. Dla mnie każda skrajność jest z gruntu zła. Mam swoją teorię na temat tej wojny. Ta wojna faktycznie jest przelewaniem niewinnej krwi "w imię wolności" (stek bzdur zrobiony na potrzeby masowe). Faktem jest, że chodziło o kasę (konkretniej o ropę). Jestem przeciwny monopolowi naftowemu jaki mamy odkąd zaczęto po raz pierwszy ją wykożystywać. Nie jestem jednak do końca przeciwny wojnie w Iraku. Ponieważ zaistniałej sytuacji (świat opiera się na ropie) jnie da się zmienić ponieważ zapanował by chaos. Ropa jest swego rodzaju stabilizacją świata, czy nam się to podoba czy nie.
Sytuacja przed wojną: USA (potęga światowa od której naprawdę wiele zależy) ma zasoby ropy na wyczerpaniu. Żeby sytuacja światowa się nie załamała trzeba podjąć środki zapobiegawcze (lepiej dla świata gdy ropa jest w rękach Amerykańskich niż w rękach jakiegoś dyktatora).
11 września - atak na WTC. Modly Busha zostały wysłuchane (orztymał pretekst i ogólnoświatowe przyzwolenie na odebranie ropy).
Wojna w Iraku dała możliwość utrzymania gospodarki światowej na stabilnym poziomie (jeszcze na jakiś czas).
Wyobraźcie sobie teraz, że nie ma wojny w Iraku, a Saddam manipuluje światem za pomocą ropy. Co jest gorsze, wojna czy manipulacja przez wariata ze wschodu??

Nie jestem zwolennikiem USA, ale kieruje się zasadą wybierania mniejszego zła.
Największym błędem ludzkości bylo opieranie gospodarki światowej na ropie, przez co nie ma szans na pełne wykożystanie energi naturalnej.
A protesty na temat wysyłania naszych żołnierzy do Iraku to już osobny rozdział.
Pozdrawiam
  Wojna iracko-irańska


Wiadomości: 1
Wyświetlono: 259
Post Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 3:30 am / Subforum: (1980-1988) Irak - Iran
      Wojna iracko-irańska - wojna między Irakiem i Iranem w okresie od 22 września 1980 r. do 20 sierpnia 1988 r.

Wojnę rozpoczął Irak atakiem w rejonie podzielonego w 1975 r. Szatt al-Arab - wspólnego ujścia Tygrysu i Eufratu. Wojska irackie wdarły się w głąb Iranu, ale szybko zostały wyparte i Irańczycy przeszli do ataku. W wyniku równowagi sił ustaliła się 480-kilometrowa linia frontu, a działania miały charakter wojny pozycyjnej. Irakijczycy stosowali na masową skalę broń chemiczną (głównie iperyt i tabun) , również przeciwko buntującym się Kurdom. W 1988 wojnę przerwano podpisując w sierpniu zawieszenie broni w oparciu o zasadę status quo ante.

W czasie wojny zginęło ponad milion ludzi, a straty materialne ocenia się na ponad 400 mld dolarów. Wojna ta spowodowała gwałtowne wzmocnienie Iraku popieranego głównie przez państwa zachodnie, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich i kraje arabskie, które obawiały się rozprzestrzenienia się irańskiej rewolucji islamskiej.
  Agresja Iraku na Kuwejt


Wyświetlono: 160
Post Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 3:20 am / Subforum: (1990-1991) I wojna w Zatoce Perskiej
      Agresja Iraku na Kuwejt – konflikt o kontrolę nad Kuwejtem, toczony między Irakiem a ONZ.

Przebieg
Wojna rozpoczęła się 2 sierpnia 1990 roku. Irackie wojsko, po przekroczeniu granicy z Kuwejtem, rozpoczęło zajmowanie miasta Kuwejt. Ogłoszono aneksję państwa, którego władze schroniły się w Arabii Saudyjskiej. Iracka armia zniszczyła marynarkę wojenną Kuwejtu oraz część wyrzutni rakietowych. 8 sierpnia 1990 parlament Iraku ogłosił Kuwejt swoją prowincją.

Saddam Husajn, iracki przywódca usprawiedliwiał inwazję bezprawnym wykorzystywaniem przez Kuwejt spornego, przygranicznego pola naftowego. Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła embargo na handel z Irakiem, wprowadzające zakaz importu irackiej ropy. ONZ potępiło agresję jako bezprawną.

Pod przewodnictwem USA powstała koalicja państw, która z upoważnienia Rady Bezpieczeństwa podjęła operację "Pustynna Burza". Wyznaczono Irakowi termin wycofania się z Kuwejtu (15 stycznia 1991). Wobec niewypełnienia warunków ultimatum USA rozpoczęło działania zbrojne, trwające od 17 stycznia do 28 lutego i zakończone akceptacją przez Irak rezolucji ONZ. Ataku lądowy nastąpił 24 lutego.
  Obama & Mc Cain


Wiadomości: 24
Wyświetlono: 2008
Post Wysłany: 11.11.2008, 21:30 / Subforum: News Room
      Napisałem że radar z systemem SDI. Działa to na tej zasadzie.
1. np. Irak wystrzeliwuje 5 pociskó z czego 2 są atrapą.
2. Radar w czechach namierza wszystkie pociski.
3. Obsługa radaru wysyła wiadomośc o nadlatujących pociskach do Waszyngtonu.
4 Tam sprawą zajmują się eksperci, którzy w ciągu 30sekund otrzymują dane z satelit krążących po orbicie które są rakietami a które atrapami.
5. Preydent wydaje rozkaz odpalenia Antyrakiet i ewentualnie o kontrataku.
6 Przypuśćmy że system nie wpełni zadziałał. W USA udzerzła jedna rakieta. Np. Nowy Jork wyparował. Amerykanie czysto teoretycznie wystreliwują kilkaset, kilkaddziesiąt rakiet. <a mają ich napradę sporo dlatego ile wystrzelą to można się tylko domyślać>
7. Po kilku dniach raczej pół świata wyparuje.

To że Iran ma potencjał atomowy to znaczy że jest źle. W iranie jest masa terrorystów. Niech jakiś fanatyk religijny wykradnie jedna i odpali. I już pozamiatane.
Irak irakiem, wojna tam jest o ropę ale terroryści tak są.
  126 mld dolarów na odbudowę Iraku


Wyświetlono: 28
Post / Subforum: Newsy, informacje, ważne wydarzenia
     
Cytat:
TO ZALEDWIE KROPLA SZACOWANYCH 3 BLN NA WOJNĘ
126 mld dolarów na odbudowę Iraku
Fot. PAP/EPAIrak wciąż potrzebuje funduszy na odbudowę
Kiedy 30 marca 2003 roku wielonarodowe siły zaatakowały Irak, nikt nie spodziewał się, że kraj zostanie zniszczony na wskroś. Od tamtego czasu, na jego odbudowę przeznaczono blisko 126 mld dolarów, z czego 51 mld pochodzi od amerykańskich podatników - podaje raport amerykańskiego specjalnego inspektora generalnego ds. odbudowy Iraku Stuarta Bowena.
Publikowany kwartalnie raport Bowena będzie przedstawiony w czwartek przed amerykańskim Kongresem.

Większość funduszy pochodzi z irackiego budżetu - blisko 58 mld dolarów. Pozostałe 17 mld zadeklarowali międzynarodowi donatorzy, głównie w postaci pożyczek.

Ponad 6 mld dolarów na prywatną ochronę

Z amerykańskich 51 mld dolarów, 12 proc. to wpływy do prywatnych firm, jak Blackwater, zajmujących się bezpieczeństwem dyplomatów, irackich polityków, budowniczych, ale i żołnierzy. To jak dotąd najbardziej miarodajna ocena kosztów prywatnej ochrony. Rządowe agencje w Iraku nie ewidencjonowały wydatków na bezpieczeństwo, więc biuro Bowena poświęciło ponad trzy miesiące na przeskanowanie dokumentów amerykańskiego Departamentu Stany, Obrony i innych centralnych agencji.

Korupcja

Stany Zjednoczone przeznaczyły ponad 25 mld dolarów na odbudowę systemu sprawiedliwości oraz trening i wyposażenie irackich sił bezpieczeństwa. Jednak nie ukróciło to na razie problemu powszechnej korupcji w kraju.

Kropla w morzu

Koszty odbudowy to oczywiście wręcz minimalna część w całości amerykańskich wydatków na wojnę w Iraku. Ekonomiści szacują, że całkowity koszt może sięgać 3 bln dolarów.

Irak: wojna dzień po dniu

jjb/kwj


tvn24.pl
  Terroryści - zrozumieć ich zamiary


Wiadomości: 86
Wyświetlono: 8654
Post Wysłany: 2007-03-31, 09:30 / Subforum: Niebieska Planeta
     
Cytat:
Mogę zrozumieć wiele. Walką o wolność lub religię ale mordownia cywilów w tym dzieci, nie zrozumiem nigdy i nigdy nie zaakceptuje. USA podbiło i okupuje Irak i Afganistan, nie dziwię się więc tym którzy zabijają Amerykańskich żołnierzy. To jest wojna i na wojnie się zabija. Ale jeżeli ktoś wysadza się w autobusie albo na bazarze to jest bydle i gnój. A winnych takich zbrodnie powinno się ukatrupić w bardzo wymyślny sposób. Niech ci bojownicy o wolność maja odwagę walczyć z żołnierzami, a nie wysyłać małolatów z materiałami wybuchowymi pod ubraniem żeby się w kawiarni wysadzili. Czasem w walkach giną cywile , to nieszczęście ale się zdarza, czym innym jest zaplanowany atak na niewinnych cywili.


Pozwolę sobie to wytłumaczyć. Otóż 90% ludzi myśli tak jak Ty. Atak na żołnierza jest usprawiedliwiony gdyż to "zawodowiec" i wie na co sie porywa... wiec zabicie jego w ataku terrorystycznym nic nie daje. Terroryzm wymierzony jest nie w siły zbrojne wrogiego panstwa które z punku widzenia terrorysty są hydra stugłowa a w kierunku opinii publicznej którą ma wstrząsnąć, zastraszyć i zmusić do wywarcia pożądanej presji na rządy...i dlatego atakuje sie cele cywilne jak najbardziej "wzruszajace" świadomość ludzi oraz stwarzające wrażenie wszechogarniającego powszechnego zagroznia.

PS: z punktu widzenia rodzin ofiar sadze ze obojętnym jest czy zgineli przypadkiem podczas prowadzenia wojny czy tez w planowym zamachu terrorystycznym
  Azja


Wiadomości: 3
Wyświetlono: 866
Post Wysłany: Cz maja 11, 2006 8:40 pm / Subforum: Azja
     
Cytat:
obecna sytuacja w Iraku nie pozwala na wyjazd tam, ale za kilka lat miejmy nadzieje ze sie uspokoi i wtedy bedzie mozna spokojnie tam pojechac,


Jestes optymistą. Może to i dobrze.

Cytat:
na poczotku bedzie tanio, a potem wzraw z naplywem turystow cennik pojdzie ostro w gore; warto wiedziec co Irak ma do zaoferowania turystom jesli chodzi o zabytki; szukam w necie i znajduje jakies szczatkowe info; ktos wie co jest tam?


Poszukaj w antykwariatach. Za PRLu kiedy Polacy jezdzili do Iraku do pracy byl przewodnik, nie pamiętam wydawnictwa, ani daty wydania. Widziałem kiedyś taki w bibliotece. Pewnie niektóre z zabytków tam przedstawionych sa zdewastowane albo nie istnieją.
We wspólczesnych przewodnikach Lonely Planet po Bliskim Wschodzie chyba tez jest rozdział o Iraku.

Cytat:
Jugoslawia tez byla kilka lat temu miejscem "zakazanym" a obecnie Chorwacja zyje z turystyki, Medjugore bodajze w Bosni przyciaga pielgrzymow, wiec moze warto dowiedziec sie czego o Iraku;


Wojna wlasciwie nie dotrala do Medjugorje. Poza tą miejscowoscia i jej okolicami to chyba raczej nie ma tłumów turystów w Bosni. Nawet autokary z turystami często jeżdzą do Medjugorje naokoło przez Chorwację a nie przez Sarajewo.
  Front Wschodni


Wiadomości: 210
Wyświetlono: 6135
Post Wysłany: Wt 25 mar, 2008 09:51 / Subforum: Front Wschodni
     
Cytat:
Pomijając czy Suworow pisał bzdury czy nie jest kilka faktów, np.:
Powód ataku niemieckiego. Sami Niemcy uzasadniają to "nieuzasadniona koncentracją wojsk radzieckich na granicy niemiecko-radzieckiej".


To nie takie proste Niemcy zaczęli planowanie ataku na ZSRS po kampanii francuskiej, przyspieszenie nastąpiło po wizycie Mołotowa w Berlinie. Wtedy nie mieli jeszcze dowodów na agresywne plany Stalina, kierowali się raczej założeniami geopolitycznymi i intuicją (które ich nie zawiodły).

III Rzesza planowała woję prewencyjną - w wyszło jej uderzenie wyprzedzające. Sami Niemcy zaczęli dostrzegać ten fakt już po rozpoczęciu działań wojennych np. wpisy w dziennikach Haldera. I w taki sposób szukali usprawiedliwienia. Wojna prewencyjna jest niezgodna z prawem międzynarodowym, uderzenie wyprzedzające - no cóż to już jest kwestia interpretacji prawniczej (vide Afganistan i Irak ostatnimi laty).

W Niemczech rozpętała się w latach 80-tych tzw. Historikenstreit (spór historyków). Jedną z przesłanek tego sporu było pytanie czy atak na ZSRS był wojną dwóch agresorów. Echo tego sporu widoczne jest w książce Magenheimer "Hitler. Strategia Klęski 1940-1945". Swoją drogą bardzo dobra ksiązka - tyle tylko, że fatalnie przetłumaczona i z olbrzymią ilością błędów redaktorskich

Łukasz
  Polityka, polemiki, prasówka...


Wiadomości: 43
Wyświetlono: 518
Post Wysłany: 23 sie 2008 18:41 / Subforum: Polityka, polemiki, prasówka...
     
Cytat:
Władze prl-bis nie robią nic, gdyż bowiem w swym opętanym ukrainofilizmie nie chą pamiętać o zbrodniach banderowców. Taka to i jest np. owa słynna pisowska wybiórcza polityka historyczna.


Ukraina jest przeciągana na stronę "demokratycznego imperium dobra". A zatem polskiej delegaurze zalecono:

- przemilczeć niewygodne kwestie historyczne (rosysjkie męczyć w kólko)
- przemilczeć ukrainskie embargo na polskie mięso (by embargo kojarzyło się tylko z Moskwa)
- torpedować plany gazociagow omijających Ukrainę, nawet gdyby koniec końców miałoby to skutkować ominieciem również Polski.

Mając Ukrainę w NATO "imperium dobra" bedzie w stanie posłać na Rosję rakiety typu cruise i zamienić ją w drugi Irak - w Iraku już milion ludzi wymordowano, poszło na konto nieokrzesanych tubylców, w Rosji patent zastosuje się na wieksza skale. Wydatki NATO to 800 miliardów doalarów, wydatki Rosji to ok. 40 miliardów. Dług USA powieksza się w szybkim tepie. Tylko ostateczna wojna może być sensownym usprawiedliwieniem tego szaleństwa. A tymczasem w mediach mamy "niedzwiedzia" i "odradzanie się imperium".

Zupełnie jak z Irakiem, który groził światu.
  Zerwana gąsienica


Wiadomości: 46
Wyświetlono: 1802
Post Wysłany: Cz 12 paź, 2006 21:14 / Subforum: Zerwana gąsienica
      W sumie to "Blitzkrieg" najlepiej pasuje na szczebel operacyjny (kłania się radziecka sztuka wojenna ) - i przegrywa w konfrontacji ze swoim radzieckim odpowiednikiem autorstwa tow. Triandafiłłowa.

Podejście niemieckie zakładało, ze jest możliwe pokonanie wrogiego państwa w jednej, błyskawicznej operacji, przeprowadzonej z decydującym udziałem wojsk pancernych i zmechanizowanych wspartych lotnictwem taktycznym. Na nieszczęście dla Niemców okazało się, że nie zawsze się to sprawdza... i nie jest możliwe pokonanie wszystkich wrogow w serii błyskawicznych kampanii.

Teoria radziecka uznała, że nie jest możliwe pokonanie wroga w jednej operacji, bowiem w przypadku mobilizowania przez państwa walczące wszystkich dostępnych sił jest to niewykonalne praktycznie. Stąd nacisk na rozbijanie i niszczenie sił wroga w serii kolejnych operacji prowadzonych na dużych głębokościach, oddziaływujących także na bliższe i dalsze zaplecze frontu, dezorganizujących klomunikacje i logistykę, a w efekcie uniemożliwiających odtworzenie sił walczących... co prowadzi do końcowego upadku walczącego państwa. I to się sprawdziło - cała wojna na Ostfroncie to ciąg takich kolejnych kampanii (operacji).

W ostatecznym rachunku wygrywa państwo zdolne do logistycznego podtrzymania takiej serii operacji. Niemcy nie były w stanie tego robić, z różnych względów.

W sumie to można powiedzieć, że Blitzkrieg (również dzisiaj! a może zwłaszcza dzisiaj) to pojęcie co najwyżej na szczebel operacyjny. Sprawdza sioę tylko w przypadku zdecydowanej przewagi atakującego nad zaatakowanym, przde wszystkim technologicznej (Irak 1991 i 2003), ale także doktrynalnej (Francja 1940). Na wojnę przeciwko państwu o zbliżonych możliwościach moze okazać się niewystarczający.

Zatem w starciu Triandafiłłow - Guderian wynik jest następujący:

głęboka operacja vs. Blitzkrieg 1:0
  Ogólnie


Wiadomości: 219
Wyświetlono: 6404
Post Wysłany: N 13 maja, 2007 19:05 / Subforum: Ogólnie
     
Cytat:
Nie. Bo wracamy do początku: jest wojna, ale nie stan wojny. Nie stan prawny.


Ale nie ma takiego rozróżnienia w prawie międzynarodowym! Proponuję Ci zajrzeć do przywołanej przeze mnie książki na strony 124 i 125. Tam jest wyraźnie napisane, że wojna może być rozpoczęta zarówno poprzez jej wypowiedzenie jak i bez niego, oraz, że w obu tych sytuacjach obowiązuje prawo wojenne. Takie były poglądy doktryny już przed wojną i zostały one zresztą po wojnie potwierdzone w art. 2 wspólnym dla wszystkich Konwencji Genewskich z 1949 roku.
Tak więc mylisz się. Prawo międzynarodowe wyraźnie stwierdza, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy napaścią poprzedzoną wypowiedzeniem wojny, a napaścią "z zaskoczenia". To znaczy różnica jest taka, że brak wypowiedzenia wojny oznacza złamanie prawa wojennego.

Cytat:
Jeśli taka byłaby wykładnia to prawie, prawie. Bo w takim razie skąd całe zamieszanie ze stanem polsko-sowieckim? Gdyby było to jednoznaczne to problem by nie istniał dla współczesnych. Byłoby jasne - nie ma wątpliwości, jesteśmy w stanie wojny z ZSRS i musimy najpierw ten stan zakończyć, zawrzeć pokój i dopiero podpisać sojusz. Tak nie było, spór nasz nie jest nowy, nie wymyśliliśmy go sobie sami.


Ależ wykładnia jest! A skąd zamieszanie? A co się działo w Polsce pomiędzy 1944 a 89? No to już wiesz skąd zamieszanie. Przecież nasz wielki brat i przyjaciel nie mógł być z nami w stanie wojny! On wyzwalał (zabezpieczał, stabilizował) wschodnie regiony RP!
Końcem wojny z ZSRR był układ Sikorski-Majski.
A żeby jeszcze bardziej wyjaśnić - popatrz np. na interwencję NATO w Jugosławii albo atak na Irak czy Afganistan. To w świetle prawa międzynarodowego były wojny napastnicze. Ale wykonuje się różne manewry, aby uniknąć słowa wojna i wymyśla się różne "stabilizacje", "operacje pokojowe" etc.
  Atak na Iran


Wiadomości: 35
Wyświetlono: 3700
Post Wysłany: 2007-04-05, 23:03 / Subforum: Niebieska Planeta
     
Cytat:
Reżim Amerykański jeszcze ich nie użył, Irański tego nie zrobi. Gdyby użyli atomówki, to był by ich całkowity koniec, Oprócz Atomówki trzeba mieć jeszcze możliwość jej przeniesienia, a to jest dość trudne. Nie ma co panikować, nie jest na razie źle, nie sadze żeby tak jak twierdzi Fakt był to początek trzeciej wojny światowej. Aby zniszczyć instalacje atomowe Iranu, trzeba użyć ładunków atomowych. Przy takim poparciu społecznym nie dojdzie do tego. Za duża jest psychoza strachu przed broną jądrowa. Konwencjonalna wojna w Iranie pochłonie więcej ofiar niż Irak i Afganistan razem Wzięte. Wszystko rozejdzie sie po kościach.
Cytat:
Anglicy są źli, mieli nadzieje, że ci żołnierze zostaną popisowa zabici. Mieli by powód choćby do bombardowań. A tak Iran wyszedł na tym dobrze medialnie. Bler bardzo źle wypad na konferencji prasowej
Cytat:
Nie. Myślę, że Iran nie chciał zrobić błędu Iraku i zgodził sie na prośby zachodu. Chciał pokazać dobrą wole i nie dać pretekstu do ataku. Wiedzą, że na zachodzie ważna jest opinia publiczna. Zgrali więc pod media, które teraz chwalą Iran. Anglicy byli chyba dość zaskoczenie zwolnieniem więźniów i nie było i to w smak, nie dziękowali za takie zakończenie sprawy.
Cytat:
Ależ "reżim amerykański" jako jedyny użył atomówki. Dokładnie dwukrotnie - w Hiroszymie i Nagasaki. Czy więc USA ma jakiekolwiek prawo decydować jakie inne państwo może mieć broń atomową
Cytat:
No dokładnie - czemu Amerykańce tak się rzucają jak (za przeproszeniem) kupa w przeręblu? Bo ktoś ma to, co należy się tylko im (uran)? Ja jestem może trochę dziwny, ale czegoś tutaj nie kapuję: Iran chce rozwalić Izrael, tak? Tak. I co? Niech sobie rozwala! Przecież Izrael to nie USA, nie Polska, nie świat, a wszyscy tak się rzucają o ten uran...


TUtaj prosiłbym o wyjaśnienie - to żart, prawda?
  900 miliardów dolarów na wojnę


Wyświetlono: 25
Post / Subforum: Newsy, informacje, ważne wydarzenia
     
Cytat:
AMERYKAŃSKIE WYDATKI NA IRAK I AFGANISTAN
900 miliardów dolarów na wojnę
Fot. PAP/EPAWydatki USA na operacje wojskowe do 2018 roku mogą się sięgnąć 1,7 biliona dolarów
Operacje wojskowe Stanów Zjednoczonych kosztowały od 2001 roku ponad 904 miliardy dolarów - donosi niezależny amerykański instytut CSBA (Center for Strategic and Budgetary Assessments). Do 2018 roku wydatki te mogą wzrosnąć do 1,7 biliona dolarów.
Inwazja na Irak i trwająca tam wojna domowa kosztowały USA 687 miliardów dolarów. To najdroższa wojna w historii, z wyjątkiem drugiej wojny światowej, jeśliby wziąć pod uwagę inflację.

Afganistan kosztował 184 miliardy dolarów. Do kosztów działań wojennych należy jeszcze dodać wydatki związane ze zwiększeniem środków bezpieczeństwa w kraju i odszkodowania dla weteranów. Suma - 904 miliardy dolarów - przytłacza.
Największe zbrojenia od II Wojny Światowej
Stany Zjednoczone przeznaczyły w 2007 r. na zbrojenia najwyższą sumę od... czytaj więcej »

To jeszcze nie koniec

Zdaniem CSBA podatnicy do 2018 roku zapłacą jeszcze od 416 do 817 miliardów dolarów - w zależności od polityki nowej administracji i podejmowanych działań.

Instytucja wylicza też wojska stacjonujące za granicą. I tak w Iraku stacjonują obecnie 143 tys. żołnierzy amerykańskich, a w Afganistanie - 31 tys.

Choć Amerykanie zgodzili się na wycofanie z Iraku do 2011 roku, to część wojsk (prawdopodobnie ponad 20 tys.) zostanie przerzuconych do walki z talibami w ciągu następnego półtora roku.


tvn24.pl
  Front Wschodni


Wiadomości: 210
Wyświetlono: 6135
Post Wysłany: Wt 25 mar, 2008 14:42 / Subforum: Front Wschodni
     
Cytat:
A tak swoją drogą to ONZ wyraził zgodę na atak na Irak w 2003? Włącznie z Radą Bezpieczeństwa?

Nie chcę robić OT, ale przypomnę, że atak na Irak był uzasadniany realizacją rezolucji 1441 - to były te "serious consequences" w rozumieniu USA. Jakkolwiek naciągane - tym uzasadniano, że nie jest to wojna prewencyjna. O żadnym uderzeniu wyprzedzającym formalnie nie wspominano.

Cytat:
Koncepcja, że Stalin tak czy tak szykował się do wojny, niszczy mit o pokojowo nastawionym do świata Wujku Joe, którego perfidnie zaatakował ten drań Hitler.

No ale ten mit jest generalnie głoszony przez lewaków i nieuków, a nie przez naukowców (pomijam lewackich naukowców ). Biorąc pod uwagę "karierę" Stalina i jego państwa trudno bronić pokojowo nastawionego Stalina.

Cytat:
Wiesz, wszystko by było ładnie i pięknie, ale wrogowie zrównywania totalitaryzmów i obrońcy Stalina pochodzili z kręgów... akademickich studenckiej rewolty lat 60. Ci sami ludzie, którzy nie mogli się pogodzić z koncepcją "rżnięcia czerwonych w Wietnamie wszelkimi środkami, nawet z pomocą rzeźników z Wietnamu Południowego" nie widzieli nic złego w paradowaniu z portretami Lenina i Stalina...

Tutaj się nie powinienem wypowiadać bo mój stosunek do tych rewolt jest taki, że jakbym coś napisał to potem sam musiałbym sobie za niecenzuralne wypowiedzi dać ostrzeżenie Jeszcze raz jednak podkreślę znaczenie mediów w takim a nie innym kreowaniu wizerunku różnych reżimów - po prostu łatwiej przekonać kogoś o tym, że Lenin i Stalin byli dobrzy, tylko im nie zawsze wychodziło w momencie kiedy dla poznania prawdy trzeba coś przeczytać, a trudniej przekonać że Wietnam Południowy jest dobry, jeśli w każdych wiadomościach nadają obrazy przedstawiające zbrodnie, bestialstwo i terror - wszystko prawie "live".
  Front Wschodni


Wiadomości: 210
Wyświetlono: 6135
Post Wysłany: Wt 25 mar, 2008 14:14 / Subforum: Front Wschodni
     
Cytat:
Wojna prewencyjna i uderzenie wyprzedzające to z punktu widzenia prawa międzynarodowego to samo - wojna agresywna. Wojny, które podałeś były uzasadniane jako obronna (Afganistan) i jako konsekwencja zgody ONZ (Irak).


Nie mogę się zgodzić Ostatnio rozmawiałem na ten temat z gen. Koziejem - miał własnie takie podejście. A tak swoją drogą to ONZ wyraził zgodę na atak na Irak w 2003? Włącznie z Radą Bezpieczeństwa?

Cytat:
Mam wrażenie, że zwolennicy Suworowa starają się stawiać jego przeciwników w dziwnej sytuacji - tworząc podział na tych, którzy uważają, że Stalin chciał atakować w 1941 i na tych którzy twierdzą, że Stalin atakować nie chciał tworzy się obraz fałszywy. Brakuje tych wszystkich, którzy uważają, że Stalin mógł planować wojnę w 1942 roku i tych, którzy uważają, że Stalin miał zapędy agresywne, ale z wojną czekał na właściwy moment.


No ale wydawało mi się, że własnie to napisałem
Moim zdaniem Stalin planował właśnie wojnę w 1942, ale wydarzenia zbyt nabrały tempa. Stąd te przedziwne ruchy i miotanie się Sowietów. Do klęski ZSRS w 1941 dłożyło się równiez, z takim naciskiem wspominane przez Sołonina, złamanie się sowieckiej struktury władzy w początkowym okresie wojny. Jak jeszcze dołozymy Pleszakowa do tego całego sosu to chyba mamy pewne rodzaju wyjaśnienie.

Łukasz
  Front Wschodni


Wiadomości: 210
Wyświetlono: 6135
Post Wysłany: Wt 25 mar, 2008 14:56 / Subforum: Front Wschodni
     
Cytat:
Cytat:
A tak swoją drogą to ONZ wyraził zgodę na atak na Irak w 2003? Włącznie z Radą Bezpieczeństwa?

Nie chcę robić OT, ale przypomnę, że atak na Irak był uzasadniany realizacją rezolucji 1441 - to były te "serious consequences" w rozumieniu USA. Jakkolwiek naciągane - tym uzasadniano, że nie jest to wojna prewencyjna. O żadnym uderzeniu wyprzedzającym formalnie nie wspominano.


No własnie. To było właśnie uderzenie wyprzedzające naciągnięte na podst. uchwały ONZ ale nie Rady Bezpieczeństwa. Z drugiej strony w jakim gremium miałyby to przeprowadzić Niemcy przed Barbarossą skoro oba państwa nie były w Lidze Narodów (chyba)?

A co do poglądu na wojnę sprawiedliwą i niesprawiedliwą to jest to taki konstrukt myślowy - który do mnie nie przemawia. Keegan się o tym rozpisuje w "Historii wojen" (ostatni rozdział). Bardziej mi odpowiada recjonalne i makiaweliczne myślenie tzn. wszystkie wojny są sprawiedliwe, a niesprawiedliwość wojny jest tłumaczeniem niudaczników którzy przegrali.
  wojna


Wyświetlono: 115
Post / Subforum: Konflikty międzypaństwowe
      W zwiazku z coraz ostrzejsza (musicie przyznac) sytuacja na swiecie, mowa tutaj min. o kryzysie w usa, zmianach politycznych w rosji, piratach przy somalii, afganistan, irak, bialorus, iran, izrael, pakistan - jest tego mnostwo, i w zwiazku z tym w ostatnim czasie coraz czesciej rozmyslam, co by bylo gdyby byla wojna? Czy Polska znow by byla centrum calego sporu? Czy bylibysmy okupowani, czy mamy sile i mozliwosci, aby w razie czego stawic czola rosjanom i z nimi odniesc zwyciestwo? oczywiscie nie mowie tutaj o blyskawicznym nalocie atomowym, zwykla walka, na wzor tej z wakacji w gruzji. Nie mam pojecia jak by to wygladalo w kwestii pomocy. podczas poprzednich wojen takze mielismy sojusze, w ktorych mowa byla o blyskawicznej pomocy, a skonczylo ise na propagandzie, czy moze byc tak tez w czasach dzisiejszych? Na jakie kraje moze liczyc rosja w ewentualnym prowadzeniu wojny, przeciwko zachodowi? I ostatnie, czy mamy szanse wygrac taka ewentualna wojne?

Co myslicie o przestaniu lizania dupska amerykanom i zaprzyjaznieniu sie z krajami, ktore maja podobne prolbemy do naszych, a przede wszystikm, sa blizej?!
  Będziecie wiać z Afganistanu


Wiadomości: 191
Wyświetlono: 5686
Post Wysłany: Czw Paź 09, 2008 08:07:18 / Subforum: Polityka
      Irak = Wietnam, Afganistan = II Wojna Światowa, aż sie boje pomyśleć z czym będziecie porównywać gdy wreszcie sie dobiorą do dupy tym perskim pojebom.
Ale ja też mam fantazję, co sobie bede żałował: wojna w Czeczenii = holokaust, atak na Gruzję = Pearl Harbor, atak na Irak = D-Day.
  bóg ich kocha


Wiadomości: 9
Wyświetlono: 394
Post Wysłany: Sro Cze 04, 2008 20:59:35 / Subforum: Polityka
     
Cytat:
...
przeczytalam wczoraj w telegazecie, ze Irak ma olbrzymie ilosci ropy
i kiedy tamtejsza sytuacja polityczna sie ustabilizuje, Irak stanie sie bardzo bogatym krajem
...


czyli ta wojna to bardzo oplacalny bizns dla usa
ale nie tylko
dla rosji rowniez
i dla paru innych producentow ropy...
  IRAK i my Polacy....


Wiadomości: 46
Wyświetlono: 6113
Post Wysłany: Pon 09 Sie, 2004 23:48 / Subforum: Off-topic
      Jestem ciekaw jakie zdanie macie o obecności naszych wojsk w Iraku. Giną nasi żołnierze, dziennikarze. Czy jest to nam potrzebne?

P.S. Prosze ten temat potraktować poważnie.

Ja osobiście jestem za TAK - To nie nasza wojna, ponieważ przez to, że nasze wojska są w iraku, narażają naszą ojczyznę na ataki terrorystyczne!
  Wojna w Iraku


Wiadomości: 88
Wyświetlono: 12607
Post Wysłany: 2007-01-12, 11:06 / Subforum: Niebieska Planeta
     
Cytat:
Prawdą jest też to że od rozpoczęcia operacji Iraqi Freedom, Bushowi udało się przez 4 lata podwoić liczbę zabitych irackich cywili z czasów 35 letniej dyktatury Husaina. Kto więc powinien zostać skazany na karę śmierci A oto prawdziwy powód zaatakowania przez USA i Wielką Brytanię suwerennego państwa


Po przeczytaniu tego postu wraz z przytoczonym linkiem, mam wrażenie, że jedynym winnym całej tej sytuacji w Iraku jest Bush i jego "imperialistyczna klika" (uźywając dawnego slangu propagandowego" !
Cóż bowiem znaczy twoje stwierdzenie o tym jakoby "Bushowi udało się podwoić liczbę ofiar jakie poniosły śmierć podczas rządów Saddama" ?!!!
Można by, idąc tym tropem wysnuć wniosek, że to ten wstrętny imperialista Bush pościągał do Iraku mudżahedinów z całego świata islamu, by zabijali nie tylko dzielnych "amerykańskich chłopców", ale i miłujących pokój Irakijczyków, że to ten obrzydliwy jankes podkłada bomby zabijające codziennie w miastach irackich tak wielu obywateli tego kraju, że kieruje tak szyitów by mordowali sunnitów i podżega tychże, by mordowali szyitów...
Asuryanie! Gdyby nawet US Army jutro miała opuścić Irak do ostatniego swego żołnierza, podobnie jak reszta kontyngentów sił koalicji, to przeświadczenie, że nastałby w kraju spokój, jest mrzonką...
Dla bardzo wielu przedstawicieli obalonego reżimu Saddama - towarzyszy z partii BAAS, irackich ubeków, terrorystów różnej maści, wojna to jedyna szansa na odzyskanie wpływów i okazja do robienia dobrych interesów!!! Normalność dla podobnych ludzi wszędzie na świecie - w Afryce, Azji, czy w niektórych krajach latynoskich tylko psuje im szyki i skazuje na marginalizację.
Walka ugrupowań prosaddamowskich, czy różnych terrorystów przeciwko rządowi nie jest w żadnym razie walką o wolność dla narodu irackiego, co najwyżej przemożną chęcią zastąpienia jednych szumowin i mętów innymi.
Nieszczęściem mieszkańców Iraku jest tak naprawdę kompletny brak przygotowania do demokracji, także mentalny. Poza tym, obecna ekipa rządowa to często ludzie, którzy albo są miernych talentów, albo też z uwagi na długoletni pobyt poza krajem, tak naprawdę słabo go rozumieją. Z kolei problem Amerykanów to konieczność współpracy z podobnymi ludźmi, którzy także traktują sprawowanie władzy jako swego rodzaju prywatę i dostęp do kasy... Innych jednak niestety nie ma do dyspozycji...
Bush nie jest altruistą i filantropem, a politykiem, który uważał, że na obaleniu Saddama skorzysta nie tylko on i USA (które tak, czy inaczej mają tam swe interesy) ale i cały świat. Porównywanie go jednak z podobną kreaturą jak były tyran iracki i stawianie go na takiej samej płaszczyznie uważam za jawne kpiny z logiki!
  Wojna w Iraku


Wiadomości: 88
Wyświetlono: 12607
Post Wysłany: 2007-10-25, 23:42 / Subforum: Niebieska Planeta
     
Cytat:

A ty co z Binlabenem na gg gadasz że masz takie informacje ? Tak na poważnie to trzeba pamiętać że amerykanie mają tendencje do podawanie prawdziwych informacji kiedy jest im to na rękę. Spadek ilości zamachów tak czy siak by nastąpił bo ta ilość była tak spora że tępa nie dało się utrzymać a ilość zamachowców samobójców też się kurczy z kazdym zamachem
Obecność dodatkowych wojsk tez nie była oczywiście bez znaczenia, tylko że czy spadek aktywności organizacji terrorystycznych nie jest zaplanowanym działaniem by amerykanie myśleli że problem mają już prawie rozwiązany ?
Cytat:
A poco wogóle była ta wojna ? Bez niej zamachów by nie było

Co do przyszłości Iraku to myślę że nigdy nie powstanie na tyle silny rząd aby własnymi siłami i nie podpadając opinie międzynarodowej utrzymać taki podzielone państwo w ryzach. Kurdowie pragną się oddzielić i de facto już to zrobili bo rządzą się jak chcą.
Szyici i Sunnici też mają sobie dość. ropa jednak będzie tu kością niezgody. ropa o którą zaczęła się ta wojna
Cytat:
Taaaak - nooo - sytuacja w Iraqu ma się tak dobrze, że z tego co ostatnio słyszałem to z tej radości i poprawy sytuacji aż Turcja ma zamiar wypowiedzieć mu wojnę z powodu Kurdów. No może nie wojnę, ale zwiększyli siły militarne na granicy, bo Kurdowie zaczeli się tam zbroić ponad miarę i przebakiwać coś o wyzwoleniu swoich pobratymców z seldżuckiej niewoli przy użyciu siły. Oto do czego doprowadziła polityka USA
Cytat:
I jeszcze jankesi mają czelność twierdzić, że jeśli świat nie chce III Wojny Św. to musi przykrócić Iranowi smycz. Ja nie twierdzę, że muły i aj-tolachy w Iranie to pacyfistyczne świętoszki, ale jeśli ktoś będzie winny wybuchowi III WW to tylko i wyłącznie USA i buszu


No tak, dlaczego nie pozwolić islamistycznemu reżimowi na posiadanie broni nuklearnej. Z pewnością nie użyją jej nigdy, pomimo tego, że mentalność przywódców tego państwa niewiele różni się od tych szaleńców którzy detonują się w miastach Iraku. Cudny plan.
  Wojna Prewencyjna


Wiadomości: 20
Wyświetlono: 4819
Post Wysłany: 2007-08-05, 12:37 / Subforum: Rydwany Wojny
      Wg mnie wojna prewencyjna i wszelkie próby jej usprawiedliwiania... cóż, doprowadzą do paradoksu pewnego.

USA zaatakowało Irak bo podobno była tam broń chemiczna i istniała obawa jej użycia. Więc prewencyjnie zrobimy "kęsim" i spokój. Mniejsza z tym, że broni nie było
USA zaatakuje (może) Iran, bo tam podobno jest broń atomowa i istnieje obawa jej użycia. Więc prewencyjnie "kęsim" i spokój.

Sprawiedliwe? Dla wielu tak. Bo państwo atakuje swojego wroga i nie daje mu zabić swoich obywateli. Jednocześnie chroni jakieś tam wartości (amerykański styl życia, ideę demokratycznego liberalizmu etc). Wydaje się więc, że takie ataki wyprzedzające można... cóż zaakceptować.

Ale ja mam pytanie. Czy jakby Iran, wiedząc o amerykańskich planach (a każdy takie coś przeczuwa) postanowił prewencyjnie zaatakować USA i np zbombardować Washington DC, to też by to uznali fani wojen prewencyjnych, za usprawiedliwione? Przecież Iran atakuje swojego wroga, nie daje zabijać swoich obywateli. Jednocześnie chroni jakieś wartości sporego kręgu cywilizacyjnego (prawo koraniczne, islamskie spojrzenie na świat).

No właśnie. Dla większości ludzi, te dwie sytuacje nie są równe. Jest to trochę rasistowskie podejście, bo uznaje się racje białego, zachodniej kultury, człowieka za "słuszne" a racje islamisty... za gorsze. Akceptując politykę wojen prewencyjnych, w zasadzie akceptuje się rasizm i uznaje się, że niektóre kraje nie mają prawa do samostanowienia o sobie (i bronienia się), a niektóre poglądy nie mogą być realizowane (co jest zaprzeczeniem podstawowych zasad liberalizmu, że poglądy nie powinny wpływać na pozycję jednostki w świecie).

Barber w "Imperium Strachu" dowodził, że wojny prewencyjne są z tego powodu niemoralne, że tak na prawdę nie są to wojny, które społeczeństwa zachodu powinny akceptować. Na dodatek uznał je za dużo gorsze w skutkach od zimnowojennych doktryn... choć uznał też, że wojna prewencyjna, jako pewien sposób prowadzenia polityki, jest w zasadzie przerobieniem (złym) tych doktryn.
  Egzekucja Hussajna


Wiadomości: 27
Wyświetlono: 4078
Post Wysłany: 01.01.2007, 23:25 / Subforum: News Room
      Shyduo - Ale czy kolejna wojna o ropę jest dobra? Taka prawda, że demokracja wprowadzana przez amerykanów zawsze jest pro amerykańska silnie od USA uzależnia. Nie zapominaj również, że egzekucja była przeprowadzona na szybko i z jak najmniejszym rozmachem, żeby nie spowodować ataków terrorystycznych.

Nikt nie słyszał o ataku Iraku na Iran i kto wtedy wspomagał Irak?:>
  Niepodległe Kosowo


Wiadomości: 13
Wyświetlono: 1573
Post Wysłany: 03.03.2008, 10:26 / Subforum: News Room
     
Cytat:
Ale Kurdowie nie mają swojego obszaru, Kosowo miało już wcześniej i obszar i władzę, nie byli podporządkowani Serbii tylko ONZ, od Serbii mieli tylko region. Z reszto, wiesz obszar gdzie mieszkają ci Albańczycy zawsze należał do nich ( a przynajmniej od dawna na pewno) i to nie było obce miejsce w obcym kraju... A Kurdowie gdzie mieliby niby mieć swoje własne państwo? Rejony które zamieszkują wcale nie są położone obok siebie więc teraz kraje gdzie mieszkają Kurdowie musiałyby ich wypędzać tylko dokąd?
a jeśli chodzi o wojnę na Bałkanach, to wiesz, tam wojna toczy sie o wszystko, nawet o miejsce na świątynie, ciężko ich zrozumieć, oni chyba tam żyją tylko wojnami...


Nie zgadzam się zupełnie. Kurdowie mieli od wieków i mają nadal obszar na którym zamieszkują i obejmuje on swym obszarem cały Kurdystan o powierzchni większej niż cała Polska. Tylko podzielony miedzy Turcję, Iran, Irak i Syrię. Jest kilka enklaw, gdzie wysiedlano Kurdów i one rzeczywiście są oddzielone od Kurdystanu, ale to oczywiste, że chodzi mi tylko o sam Kurdystan. Co do statusu politycznego, to również się nie zgadzam.
Kosowo było okręgiem autonomicznym i taki sam status ma iracki Kurdystan, więc czemu nie dano mu prawa do ogłoszenia pełnej niepodległości?

A co do władzy w Kosowie, to przez ostatnie lata zamordowano tam więcej Serbów, niż zginęło Albańczyków podczas działań wojennych. I to pod okiem KFOR
Małe bandyckie państwo, bez przemysłu, czerpiące dochody z dotacji UE i przemytu narkotyków oraz handlu kobietami do europejskich burdeli.

Z ostatnim zdaniem częściowo się zgadzam (w tej części dotyczącej tego, że ciężko ich zrozumieć), poza tym, że wojna stanowi cel sam w sobie. Poznałam kilkoro znajomych z Serbii i byłam tam w ostatnie wakacje. Bliżej im do nas niż sobie wyobrażasz. Gdyby byli tacy, jak o nich myślisz, to dawno wykorzystaliby zaangażowanie USA w Iraku i Afganistanie, by odebrać siłą Kosowo i rozpędzić jego tak zwane władze na cztery wiatry. USA nie stać na otwarcie trzeciego frontu.

Ja myślę, że to banda tchórzy uważa, ze jak nie będzie drażniła państw islamskich w tym tureckiego sojusznika, a na dodatek pokarze im akt dobrej woli w postaci uznania niepodległości Kosowa, to zmniejszy się zagrożenie terroryzmem. Nic bardziej mylnego.
  Aborcja


Wiadomości: 532
Wyświetlono: 32101
Post Wysłany: 2007-09-12, 01:00 / Subforum: Ludzie i Społeczeństwa
     
Cytat:
wiesz, co mam problem by zarówno przy aborcji i wojnie się bardzo kategorycznie wypowiadać o tym co dobre czy złe.
Cytat:
Zwyczajnie często nie ma na takie pytanie odpowiedzi. Bo ok, niby w aborcji zawsze będzie trup dziecka. Ale jest jeszcze matka.
Cytat:
I jeśli dokona legalnej aborcji i będzie miała szansę na kolejne dziecko, wtedy gdy będzie gotowa... to to jest do pewnego stopnia dobre.
Cytat:
Poza tym wojna też potrafi być "dobra". Np wojna obronna. To jest wojna bardzo problematyczna, bo bardzo usprawiedliwiona. I co? jej też zakazać?
Cytat:
Przecież zakaz wojen funkcjonuje
Irak Afganistan, Kosowo, Izrael i jeszcze kilkanaście miejsc na świecie mówią coś zupełnie innego.
Cytat:
wg mnie zakazy z zasady swojej są dotknięte pewną dozą niesłuszności
Cytat:
Słuszny byłby stan bez zakazów państwowych/religijnych etc, w którym jedynym ograniczeniem byłaby ludzka empatia, wzajemny szacunek i tolerancja Tyle, że to jest stan idealny.
Cytat:
Były czasy, w których zakaz zabijania wydawał się nie do wyegzekwowania. A teraz się go skutecznie egzekwuje.
I ludzie dalej się zabijają
Cytat:
Dlaczego? przede wszystkim jest świadomość przestępstwa, świadomość, że morderstwo jest złem.
nie przez to Taka świadomość była w ludziach w zasadzie od początku cywilizacji. Bo każda cywilizacja piętnuje morderstwo. Bo morderstwo zmniejsza zasób ludzi w danej cywilizacji. Ludzi, którzy mogą płacić podatki i być żołnierzami
Cytat:
Ogólnie rzecz ujmując, to, że morderstwo jest złem, jest stare jak świat. Tak jak to, że je się popełnia. W naszych czasach zwiększyło się tylko jedno - jego wykrywalność. I to jest jedyna zmiana.
Cytat:
widzisz, ale ta pomoc, przy braku realnej alternatywy w postaci aborcji będzie dotknięta wadą fasadowości
Cytat:
Bo to będzie wydawanie pieniędzy na przekonywanie, na namawianie opiekę, podbudowanie samooceny kobiety, etc, tylko po to by w braku zgody powiedzieć: A ch***j nas to obchodzi, że Cię nie przekonaliśmy. Wal się na ryj i tak nie wyskrobiesz. To będzie ta sama szopka co dziś, tyle, że ładniej opakowana.
A jeszcze w poprzednim poście mówiłeś o pomocy psychologicznej, prawnikach, zaproponowaniu adopcji. A teraz wal się na ryj?
"Nie możesz wyskrobać, ale dostaniesz sanatorium nad morzem do czasu porodu, nikt w miasteczku cię nie zobaczy. Dostaniesz urlop z pracy a w karcie wpiszemy leczenie astmy. A dziecko zaraz po porodzie pójdzie do adopcji.
Chyba że sama chcesz je wychować"
 
Strona 1 z 3Idź do strony 1, 2, 3  Następna  


  • Wojna 1809
  • Wojna algierska
  • Wojna cybernetyczna
  • wojna czeczeńska
  • Wojna dziesięciodniowa
  • Wojna futbolowa
  • wojna grecko
  • Wojna Harta
  • wojną Iraku
  • Wojna kalmarska
  • wyniki dduzego lotka
  • jak oczyscic laptopa bez rozkrecania
  • zyczenia slubne z jajem
  • jestem blondynka
  • georges sorel
  • americas army wallpaper
  • restauracja mandarynka sopot
  • wilson oruma
  • sprEABFyna ctv kawasaki